Dużo uwagi w artykułach popularno-naukowych w mediach branżowych poświęcane jest jesiennej ochronie rzepaku ozimego przed szkodnikami. Jednak nie można zapomnieć o tym, że również zboża ozime narażone są presję z ich strony. Co prawda jest ich mniejsza liczba gatunków, ale także mogą powodować znaczące straty. W związku z tym należy prowadzić monitoring plantacji zbóż pod kątem występowania kilku ważnych ekonomicznie gatunków, ponieważ realnym zagrożeniem nie są tylko mszyce.
Spis treści
Najgroźniejsze mszyce
Z grupy jesiennych szkodników zbóż ozimych o dużym znaczeniu gospodarczym na pierwszym miejscu należy wymienić mszyce. Ich szkodliwość bezpośrednia polega na wysysaniu soku komórkowego z młodych roślin. Jeżeli jest ich znaczna presja, to mogą osłabiać rośliny i prowadzić do ich wypadania. Jednak taka sytuacja zdarza się niezwykle rzadko.
Zagrożenie pośrednie
Dużo większe szkody w uprawach zbóż ozimych powodują tzw. szkody pośrednie, czyli niewyrządzane bezpośrednio przez mszyce, a związane z ich żerowaniem. Mszyce są przede wszystkim wektorem wirusów powodujących choroby, których nie można zwalczać przy pomocy środków ochrony roślin z grupy fungicydów. Dlatego kluczową rolę w ograniczaniu porażenia plantacji przez choroby wirusowe jest eliminacja wektorów. Do najczęściej występujących chorób wirusowych przenoszonych przez mszyce należy zaliczyć:
- żółtą karłowatość jęczmienia powodowaną przez dwa gatunki wirusa BYDV-PAV i BYDV-MAV
- karłowatość pszenicy, której sprawcą jest wirus WDV
Wraz z rosnącą presją mszyc w okresie jesiennym pojawiają się nowi sprawcy chorób, np. wirus G jęczmienia (BVG).
Doniesienia ośrodków naukowych prowadzących badania na poziomie molekularnym zebranych z pól prób roślinnych wskazują, że dochodzi do koinfekcji. Oznacza to, że w jednej roślinie występuje więcej niż jeden gatunek wirusa.
W jakich gatunkach jest największe ryzyko chorób wirusowych?
Pomiędzy poszczególnymi gatunkami zbóż widoczne są duże różnice w podatności na choroby wirusowe. Obecnie największym zagrożeniem są one w uprawie jęczmienia ozimego oraz pszenicy ozimej. W tym uprawach mogą prowadzić do znacznych strat w plonie w przypadku wystąpienia dużej presji mszyc i braku szybko wykonanych zabiegów owadobójczych. W pszenżycie ozimym i życie ozimym na ten moment mszyce nie powodują znacznych szkód pośrednich.
Czym zwalczać mszyce w zbożach ozimych?
Podstawowy zabieg należy przeprowadzić przy pomocy insektycydów z grupy pyretroidów. Mają one szybkie działanie i dobrze zwalczają mszyce w zbożach ozimych ze względu na budowę liści — wąskie liście ustawione raczej pionowo. W pszenicy ozimej do zwalczania mszyc wektorów wirusów można wykorzystać TopGun 050 CS w dawce 0,1 l/ha. Ten sprawdzony preparat bazujący na lambda-cyhalotrynie kupisz pod adresem: https://osadkowski.pl/produkt/topgun-050-cs-1l-lambda-cyhalotryna–s-111578. Ich eliminacja w jęczmieniu ozimym jest dużo trudniejsza, ponieważ niewiele środków owadobójczych dopuszczonych jest do stosowania w tej uprawie. W związku z tym warto śledzić doniesienia z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w których może informować o tzw. derogacji. Oznacza ona czasowe zezwolenie na stosowanie środka ochrony roślin w danej uprawie i przeciwko określonym szkodnikom.
Nie tylko mszyce
Zagrożenie ze strony mszycy jest na terenie całego kraju, natomiast jest również grupa szkodników o znaczeniu lokalnym.
Szkodniki glebowe
Jest to grupa szkodników składająca się z różnych gatunków, ale ich cechą wspólną jest żerowania larw w zbożach w niskich fazach rozwojowych. Ich największa szkodliwość jest od momentu wschodów do początku krzewienia. Żerują one zwykle placowo i przypadku dużej presji, prowadzą do masowego wypadania roślin — strat w obsadzie. Do tej grupy szkodników zaliczane są:
- lenie
- pędraki
- rolnice
- śmietki
- łokaś garbatek
Mogą powodować one znaczne szkody, a ich zwalczanie jest zwykle bardzo trudne ze względu na ograniczoną dostępność insektycydów. Wynika to z wycofania długo działających substancji czynnych o działaniu gazowym, np. chloropiryfosu. Do eliminacji wybranych gatunków zostały zarejestrowane związki z grupy pyretroidów, ale ich jakość działania jest dużo niższa niż wycofanych środków owadobójczych.
Ślimaki nagie
Istnieje kilka gatunków, które intensywnie żerują na młodych roślinach zbóż, prowadząc do ich całkowitego zniszczenia. Obecnie ich presja nie jest duża i nie stanowią dużego zagrożenia dla upraw zbóż ozimych. Do ich zwalczania nie wykorzystuje się insektycydów, a środki ochrony roślin zwane moluskocydami. Są one dedykowane do zwalczania ślimaków nagich. Mogą zawierać jedną z trzech substancji czynnych: fosforan III żelaza, pirofosforan żelaza lub metaldehyd.
Zwalczanie mszyc jest standardem, o którym należy pamiętać zwłaszcza w uprawie pszenicy ozimej i jęczmienia ozimego. Aplikacja insektycydów powinna być wspierana przez metody niechemiczne ograniczające występowania mszyc, ale także innych szkodników występujących w zbożach ozimych jesienią. Duży wybór profesjonalnych środków owadobójczych, pozwalających na skuteczną ochronę upraw przed wymienionymi zagrożeniami, znajdziesz na stronie: https://osadkowski.pl/srodki-ochrony-roslin/insektycydy–c-001119.
Ochrona zbóż ozimych przed szkodnikami w okresie jesiennym
Jesienny monitoring plantacji stanowi fundament wczesnej ochrony przed agrofagami, wśród których największe straty gospodarcze generują mszyce. Owady te są niezwykle niebezpieczne dla wrażliwych upraw pszenicy i jęczmienia, ponieważ przenoszą patogeny wirusowe powodujące nieuleczalne infekcje całych roślin. Ograniczanie populacji tych nosicieli opiera się głównie na sprawnej interwencji insektycydami z grupy pyretroidów, co zawsze warto łączyć z odpowiednią profilaktyką. Dodatkowym wyzwaniem na polach bywają lokalnie żerujące gatunki doglebowe uszkadzające wschodzące siewki oraz inwazje ślimaków, do których eliminacji wykorzystuje się dedykowane preparaty moluskocydowe.
